Pierwsza lekcja Miłości
Był sobie raz starzec siedzący u wrót miasta. Pewien młodzieniec podszedł do niego I zapytał: – Nigdy tu nie byłem, jacy są tutejsi ludzie? Starzec odpowiedział mu: – A jacy są ludzie w mieście, z którego przybywasz? – Egoistyczni i źli, to dlatego z ulgą opuściłem tamto miejsce. – Takich samych odnajdziesz i tutaj, rzekł starzec. Nieco później, inny człowiek zbliżył się do niego i zadał to samo pytanie: – Właśnie przybyłem, powiedz mi, jacy są tutejsi ludzie? Starzec odpowiedział, jak przedtem: – Powiedz mi chłopcze, jacy są ludzie w Twoim mieście? – Są dobrzy, gościnni, życzliwi i uczciwi. Mam tam wielu przyjaciół i ciężko było mi się z nimi rozstać. – Takich samych ludzi znajdziesz i tutaj – rzekł starzec. Pewien kupiec usłyszał obie te rozmowy. Gdy tylko młody człowiek oddalił się, kupiec zwrócił się do starca zirytowany: – Jak możesz dawać dwie zupełnie różne odpowiedzi na to samo pytanie zadane przez dwie osoby? Starzec odrzekł: – Każdy nosi swój wszechświat w sercu. Skądkolwiek szedłby ten, kto niczego dobrego nie odnalazł w przeszłości, niczego dobrego nie odnajdzie i tutaj. Lecz ten, kto miał przyjaciół w innym miejscu, także i tutaj odnajdzie szczerą i wierną przyjaźń. Bo widzisz, ludzie są dla nas tym, co w nich dostrzegamy. – Jak to przełamać? – Jak wewnątrz tak i na zewnątrz… Nie zmieniło się nic oprócz mojego nastawienia, tak więc zmieniło się wszystko… Pierwszą lekcją miłości jest nauczyć się kochać Siebie
___________________________
Znalezione w necie.